10 sposobów na uzdrowienie domowego budżetu. Naucz się oszczędzać bez wyrzeczeń! :)

Organizacja czasu

Masz problem z pieniędzmi, które jakoś się Ciebie nie trzymają? Spokojnie, ja też mam takie momenty. Pojawiają się zwłaszcza wtedy, gdy w moim życiu pojawia się ciężki i stresujący czas. Ostatnio patrzyłam ze zdziwieniem na to, jak szybko przyzwyczajam się do stanu kiedy zarabiam więcej i automatycznie pozwalam sobie na więcej. Po prostu tracę kontrolę. Na szczęście udało mi się zauważyć tą zależność i zaczęłam się zastanawiać jak przekuć ten zły nawyk w dobry.

Co pomogło mi uzdrowić budżet?

Dobre nawyki dotyczące finansów to dla mnie podstawa, aby móc w pełni cieszyć się życiem. Bez nich niemożliwe jest stworzenie finansowej poduszki bezpieczeństwa, bezstresowe i szybkie spłacenie kredytu, czy zabezpieczenie swojej starości. Jedyne co trzeba zrobić, to zastanowić się w jaki sposób lepiej kontrolować wydatki. Na szczęście znalazłam na to kilka patentów 🙂

1. Zlokalizowanie swoich słabości i sposoby radzenia sobie z nimi.

Zauważyłam, że kiedy jestem smutna, zrezygnowana, a nawet zmęczona, lubię sobie robić małe przyjemności. Lody, niezdrowe przekąski, wino, kosmetyki i ubrania – to moje ulubione nagrody. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt że nagle zaczęłam pić wino kilka razy w tygodniu i kupiłam sobie trzecią czerwoną szminkę i ósmą parę spodni. A mój nastrój poprawiał się tylko na krótką chwilę. Zaraz potem nie tyle co wracał do stanu wyjściowego, a nawet pogarszał się. Wtedy wszystkie te moje przyjemności przestawały mnie cieszyć. Skutkiem ubocznym stał się fakt, że generowały całkiem pokaźne miesięczne koszty i w związku z tym powodowały u mnie ogromne wyrzuty sumienia.

Jak odkryłam gdzie leży mój problem i na co wydaję za dużo pieniędzy? To proste – dzięki skrupulatnemu i systematycznemu zapisywaniu wszystkich wydatków z podziałem na kategorie.

 

Co w zamian?

Jeżeli masz podobny problem, spróbuj przede wszystkim uświadomić sobie jak się czujesz i dlaczego. Zagłuszanie uczuć nie rozwiąże twoich problemów. Jednak może się okazać, że twój gorszy nastrój nie ma wyraźnej przyczyny, albo nie masz nad tym kontroli (na przykład podczas miesiączki). Zapisuj swoje wydatki. Jednocześnie poszukaj innych przyjemności, które poprawią twój nastrój i nie będą generowały kosztów, a także nie będą szkodziły twojemu zdrowiu (bo pochłanianie dwóch tabliczek czekolady nie jest dobrym pomysłem). Ja odkryłam, że bardzo dobrze czuję się w kuchni. Podczas gotowania nie myślę o problemach. Zamiast tego jestem skupiona na przygotowywaniu potraw. Gdy uda mi się ugotować coś dobrego, mój nastrój bardzo się poprawia. Dzięki temu mogę nie tylko odpocząć psychicznie, ale dodatkowo stworzyć zdrową przekąskę 🙂

2. Planowanie posiłków i gotowanie w domu

Zakupy bez listy są jak działanie bez planu. Przed wyprawą do sklepu, zastanów się co przygotujesz do jedzenia w najbliższych dniach.  Oceń zapasy jakie posiadasz aktualnie w lodówce i spiżarni. Których składników brakuje Ci do zaplanowanych potraw? A może przydałoby się dodatkowo uzupełnić zapas wody i mleka?

Dlaczego to takie ważne?

Każda nadprogramowa wizyta w sklepie to ryzyko wydania większej ilości pieniędzy, niż byś chciała.* Dzięki liście zakupów, minimalizujesz ryzyko że czegoś zapomnisz kupić. Przyznaj – czy kiedy w domu okazałoby się, że zapomniałaś kupić oleju (tylko oleju), to naprawdę wierzysz w to, że wrócisz z kolejnych zakupów tylko z jednym produktem? No właśnie.

* W moim przypadku takim sklepem jest Biedronka, która notorycznie kusi ślicznymi notesami, długopisami, karteczkami, naklejkami i innymi tego typu cudami. A już szczególnie pod koniec sierpnia, z okazji powrotu do szkoły. Powinnam wtedy omijać ten sklep szerokim łukiem 😀

3. Łapanie okazji i korzystanie z kuponów rabatowych

Warto wyrobić sobie nawyk sprawdzania, czy sklep internetowy w którym chcemy zrobić zakupy oferuje jakieś kody rabatowe. Przykładowo w Tchibo dostajesz 20 zł na zakupy za zapisanie się do newslettera. Ulubione marki warto obserwować na mediach społecznościowych – często pojawiają się tam zniżki tylko dla obserwatorów. Skarbnicą kodów rabatowych do różnych sklepów jest portal Picodi. Znalezione w tym miejscu kody pozwoliły mi nie raz zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt złotych podczas jednych zakupów!

4. Robienie zakupów w odpowiednim nastroju

Nigdy nie wybieraj się na zakupy spożywcze, kiedy jesteś głodna i zmęczona. W pierwszym przypadku łatwiej będzie Ci się skusić na dodatkowe artykuły. W drugim natomiast najprawdopodobniej będziesz chciała mieć zakupy z głowy. A nawet tak prozaiczna czynność wymaga od nas skupienia. Rozkojarzenie i zmęczenie może spowodować, że zapomnisz czegoś kupić lub wybrane przez Ciebie produkty okażą się przeterminowane.

5. Porównywanie cen produktów/zakupy przez internet

Nie chcę Cię namawiać do wyszukiwania miejsc, w których twoje ulubione bułki są 5 groszy taniej. Nie mam zamiaru Cię przekonywać do obsesyjnego oglądania każdej złotówki, którą masz zamiar wydać. Warto jednak poznać ceny twoich ulubionych produktów, ze względu na to że kupujesz je często. Dzięki temu będziesz mogła wybrać sklepy, w których większość artykułów z twojej listy jest tańsza. Na przykład moje ulubione placki do tortilli kosztują w Biedronce podczas promocji niecałe 2 złote za 4 sztuki. Trochę inne i mniej smaczne placki w Lidlu kosztują już 5-6 zł za 6 sztuk. Jako że kupuję je w bardzo dużych ilościach, zawsze wybieram te z Biedronki. Dzięki temu dostaję nie tylko tańsze, ale i lepsze placki.

Czasem warto sprawdzić i porównać cenę produktu stacjonarnie i w sklepach internetowych. Ja robię tak między innymi z mlekiem kokosowym, które stacjonarnie kosztuje ponad 15 zł, a na Allegro 12,5 zł za litrowy karton. Mleko sprzedawane jest w zestawach po 12 kartonów. Dokładam do koszyka 1 dodatkowy litr tego napoju, co zapewnia mi darmową wysyłkę. Dzięki temu mam moje mleko ponad 30 zł taniej z dostawą do domu 🙂

6. Kupowanie niektórych produktów na zapas

Zapasy warto robić nie tylko podczas promocji. Niektóre produkty, zwłaszcza te o długiej dacie ważności można kupić i przechowywać w spiżarni, piwnicy lub garażu. Dzięki temu nie trzeba będzie ciągle pamiętać o uzupełnianiu zapasów. Jeżeli tylko masz w domu wystarczającą ilość miejsca, kup kilka zgrzewek wody, więcej opakowań papieru toaletowego itp. Pamiętaj – im rzadziej będziesz na zakupach, tym lepiej. Oszczędzisz nie tylko pieniądze (mniej pokus), ale też cenny czas.

7. Założenie skarbonki (metoda 5 złotych)

To moja ulubiona metoda oszczędzania. Opisałam ją już w innym wpisie o oszczędzaniu. Można ten system modyfikować w dowolny sposób. Niektórzy odkładają do słoiczka każdą monetę powyżej 1 zł ze swojego portfela. W taki sposób możesz zebrać w swojej skarbonce nawet kilkaset złotych miesięcznie!

8. Korzystanie z możliwości, jakie oferuje mój bank

Ostatnio znalazłam elektroniczny zamiennik metody skarbonkowej. Kiedy przy okazji kredytu zakładałam konto w banku ING, bardzo spodobał mi się system Smart Saver. Co to takiego? Podczas każdej płatności kartą, pieniądze same odkładają się na koncie oszczędnościowym. Możesz ustawić zaokrąglenie kwoty transakcji do 5 lub 10 zł. Tym samym, gdy zrobisz zakupy za 14 zł, na konto Smart Saver trafi 1 lub 6 zł. Zamiast zaokrąglenia kwoty, możesz wybrać procent od kwoty transakcji (od 1 do 10%). W tym przypadku przy zakupach za 14 zł i ustawieniu systemu na 10%, na konto trafi 1,4 zł. W tym przypadku nie trzeba mieć nawyku oszczędzania, wystarczy jedno ustawienie w aplikacji bankowej.

9. Unikanie spontanicznych zakupów

Tak jak pisałam wcześniej, kupując z listą zakupów i trzymając się jej – zawsze wydasz mniej. Spontaniczne i bezmyślne zakupy prawie na pewno zaowocują zbędnymi wydatkami.

10. Odkrywanie darmowych lub tańszych rozrywek i zajęć

  • korzystaj ze zniżek do kina (Megaśrody w Multikinie),
  • szukaj fajnych, darmowych eventów na Facebooku
  • Znajdź portale internetowe z bezpłatnymi eventami w twoim mieście. Dla Warszawy są to np. Waw4free, Naszemiasto.pl. Można tam znaleźć darmowe koncerty, seanse filmowe pod chmurką i wiele innych ciekawych wydarzeń. Kliknij i dowiedz się Co robić we wrześniu w Warszawie?
  • szukaj zniżek do restauracji (Groupon),
  • pójdź na trening – w wielu miejscach pierwszy trening jest za darmo,
  • zorganizuj piknik,
  • zaproś znajomych na planszówki,
  • poczytaj książkę,
  • weź relaksującą kąpiel,
  • zamiast korzystać z usług kosmetyczki naucz się wykonywać niektóre zabiegi sama w domu (ja na przykład kupiłam kilka maseczek z glinki i planuję zaopatrzyć się w zestaw do manicure hybrydowego).

Opracuj plan działania

Kiedy już dowiesz się jakie są twoje największe słabości i co sprawia, że pieniądze na twoim koncie topnieją, poświęć czas na opracowanie planu. Możesz stworzyć tabelkę i zapisać po jednej stronie swoje złe nawyki finansowe, a po drugiej kontrastujące z nimi dobre przyzwyczajenia, które chciałabyś wdrożyć. Twoim celem będzie sukcesywna zmiana złych nawyków na dobre. Możesz wykorzystać tabelki do monitorowania nawyków. Trzymaj się swoich ustaleń. Niech każdy dzień przybliża Cię do wolności finansowej, żeby pieniądze już nigdy nie były dla Ciebie zmartwieniem!

Poznaj lepiej Miss Planner

Obserwuj

@missplannerpl

Projekt i Wykonanie: Rogosz Consulting